wtorek, 12 kwietnia 2016

Kominek?

Kiedy trzy lata temu wybierałam projekt swojego domu zwracałam uwagę przede wszystkim na funkcjonalność pomieszczeń. No miał być też ładny ale najbardziej zależało mi na tym, żeby znalazło się w nim to wszystko, czego brakowało mi w mieszkaniu.

Mam więc pralnię, która jest chyba moim ulubionym miejscem w domu ( przy dwóch małych chłopcach spędzam w niej naprawdę sporo czasu:). Mam malutką spiżarnię przy kuchni, mam swój mały kąt z książkami. Świadomie zrezygnowaliśmy z mężem z kominka. Jakoś nie wyobrażamy sobie tego palenia, czyszczenia i uważania na dzieci, żeby się nie poparzyły. Miejsce i potrzebne wyjścia do komina są gdybyśmy kiedyś zmienili zdanie.
Jednak nie ukrywam, że brakowało nam tego klimatu, który tworzy zapalony kominek w zimowy wieczór. Nie chodzi o ciepło - dom mamy dobrze ogrzany, ale o nastrój. Długo myślałam nad czymś, co będzie substytutem takiego kominka. Widziałam na różnych blogach, szczególnie brytyjskich jak ustawia się takie konstrukcje wypełnione biokominkami lub świecami. Chciałam nawet zlecić wykonanie takiej atrapy stolarzowi ale cena ścięła mnie z nóg. I wtedy wpadłam na blog Kasi Ogórek Twoje DIY a tam...o tym jak samemu wykonać taką atrapę:) Kasia jest mistrzynią. Natychmiast zakupiłam wszystkie podane przez Nią elementy i wykonałam atrapę. Kasia robi to tak:http://www.twojediy.pl/atrapa-kominka-zrob-to-sam/

Wzorując się na mistrzyni wykonałam swój własny kominek-atrapę ( jak widać przy pomocy najmłodszego:):
 Atrapę pobieliłam farbą akrylową. Zwykłą bawełnianą ściereczkę maczałam w farbie i przecierałam nią drewno. Nie zależało mi na całkowitym pokryciu kominka. Udało się uzyskać efekt delikatnej przecierki. Spod farby widać wyraźnie sęki.

Wystarczyło ozdobić go zdjęciem, świecami i innymi bibelotami. Siostra akurat przycinała na wiosnę rozrosły orzech więc skorzystałam i na tym. Stare gałęzie pocięłam na równe szczapy, które teraz w koszu udają opał:)
I wreszcie mam nastrój kiedy wieczorem zapalam świece:

Nie jest idealny - deski choć kupione w markecie były wypaczone. Widać miejscami szpary i niedociągnięcia wynikające z moich małych jeszcze umiejętności stolarskich. I choć pomysł nie mój to jednak cieszę się z tego kominka ogromnie. Potrafię przyznać, że nie ja wpadłam na tak prosty a genialny projekt, duma mnie rozpiera, że wykonałam go sama. Niby nic a jednak....:)



Kasiu dziękuję za pomysł, projekt i Twoje wykonanie, które było wzorem dla mnie. Mam nadzieję, że kiedyś trafisz do nas i zobaczysz jak Twoje pomysły są realizowane przez fanów. A wszystkich zapraszam do nas i na blog Kasi http://www.twojediy.pl/
M.






















3 komentarze:

  1. czy taki kominek jest bezpieczny? w kwestii drewno + świece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapalam świece tylko wtedy, gdy jestem w domu i mam kominek "na oku":). W przeciwnym razie myślę, że mógłby być problem ale chyba tylko przy bardzo długim paleniu się świec.

      Usuń
  2. Ale pięknie wygląda, jestem zachwycona, że tak ładnie to można zrobić :)

    OdpowiedzUsuń