środa, 10 maja 2017

Dawno mnie tu nie było...czyli nowy stolik-pomocnik.

Ostatnimi czasy to Ania pełniła honory domu, tzn. bloga:)
Codzienne obowiązki i sprawy zawodowe nie pozwalały mi na poświęcenie czasu, żeby napisać post. Nie oznacza to jednak, że próżnowałam. O nie!
Ponieważ z okazji urodzin stałam się posiadaczką profesjonalnej wiertarko-wkrętarki ( moi chłopcy mnie zaskoczyli, jeszcze tylko marzę o wyrzynarce:) postanowiłam dokończyć pewne zadanie, którego podjęłam się już rok temu.
Równo rok temu kupiłam dość duży okrąglak sosnowy. Jeszcze zeszłego lata odkorowałam go i pozwoliłam mu schnąć w odpowiednio ustronnym miejscu. Ważne było aby pień nie znajdował się pod bezpośrednim działaniem słońca czy deszczu. Udało mi się go przez ten czas wysuszyć na tyle, żeby kilka tygodni temu dokończyć proces przekształcania go w stolik-pomocnik.
Wystarczyło go tylko wyszlifować a od spodu dokręcić kółka fabryczne. I do tego właśnie przydała się moja nowa maszyna :)

W najbliższym czasie chcę go jeszcze zaolejować aby ochronić go przed zalaniem czy innymi zanieczyszczeniami.








Myślę, że stolik wpisał się w klimat mojego domu, w którym starocie, biel i drewno zawsze znajdą meble:)
  

A Wam jak się podoba moje "dzieło":)
Pozdrawiam - Magda.

2 komentarze:

  1. Stolik super. Zaraz biorę się do robienia takiego samego do swojego domu. A gdzie można kupić takie okrąglaki? Pozdrawiam. Wielbicielka Waszego bloga.
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam go w piotrkowskich sklejkach:)

    OdpowiedzUsuń